Michał +48 791 515 905 Aleksander +48 698 848 416 info@klasykagatunku.pl

Wizyta w salonie Auto Macchi

Wizyta w salonie Auto Macchi

Zdjęcia z wnętrza salonu, gdzie Heinz Macchi zgromadził większą część swojej kolekcji samochodów. 13’000 m2 tego niesamowitego obiektu kryło w swoim wnętrzu około 200 samochodów. Fabrycznie nowe Mazdy oraz niektóre inne samochody z tego obiektu trafiły za naszym pośrednictwem do Polski i kilku innych krajów Europy.

Zatrzymany w czasie salon funkcjonował jako główny obiekt sieci „Auto Macchi” do początku lat 90-tych. Na starość obsesja właściciela w gromadzeniu samochodów doprowadziła do powolnego upadku jego biznesu.

Założona przez Heinza firma funkcjonowała od lat 60-tych. Rzetelne podejście do klientów zapewniły szybki wzrost sprzedaży. Macchi uzyskał przedstawicielstwo takich marek jak British-Leyland, Mazda, Saab, Nissan. Wybudowano budzący podziw salon w Root o powierzchni 13’000 m2. W jego podziemiach znajdował się tor kartingowy, bar oraz kręgielnia. Dwa piętra oraz liczne wiaty gromadziły wystawę kilkuset aut. Jedno z pomieszczeń w podziemiach, zabezpieczone betonowymi drzwiami służyło za skarbiec i schron. Powstało wiele mniejszych serwisów sieci Auto Macchi rozrzuconych po całej Szwajcarii.

Właściciel był obecny w swoich salonach cały czas. Miał bezpośredni kontakt z klientami, osobiście dokonując transakcji. W motoryzacyjnym świecie był znanym i szanowanym człowiekiem.

Na ścianach salonu widoczne są jeszcze plakaty autorskich kampanii reklamowych nowych modeli Mazdy, Toyoty czy Nissana. Przypominają schyłek lat 80-tych, okres świetności salonu.

Zgodnie z uzyskanymi od naszych znajomych informacjami do upadku przyczyniła się tragedia rodzinna, na zawsze odmieniła ona życie Heinza Macchi. Człowiek, który osiągnął sukces w swojej branży i zgromadził majątek warty miliony franków ostatnie cztery lata życia mieszkał we własnym salonie. Tonąc w długach, był pozbawiony środków do życia a jego obsesją było pilnowanie zgromadzonych samochodów. Wiele z aut importowanych bezpośrednio od producenta nigdy nie znalazło swoich właścicieli. Samochody te, były celowo przygotowane do postoju i gromadzone na piętrze budynku. Zatrudnieni byli mechanicy, którzy mieli za zadanie dbać o przyzwoity stan techniczny samochodów.

Podczas pierwszej wizyty w salonie zadziwił nas stan, w jakim samochody dotrwały do 2014 roku. Naszym zadaniem było odkupienie wartych uwagi i najlepiej zachowanych egzemplarzy. A następnie znalezienie im nowych właścicieli, którzy staną się posiadaczami czegoś wyjątkowego. Wszystkie z tych samochodów to przedstawiciele wymarłego już gatunku. Zbudowane tak, aby jak najdłużej służyły swojemu właścicielowi. Patrząc na nowe auta, mamy wrażenie, że ta epoka w motoryzacji już nigdy nie powróci.